O mnie

10610599_10204898860812447_1956724511633639404_nZawodowo spełniam się tytułując swoją osobę mianem „specjalisty ds. logistyki i dystrybucji”. Fotografia, można powiedzieć, łaziła za mną wiele lat, ale intensywny tryb życia zawodowego nie pozostawiał zbyt wiele czasu na rozwijanie tej, jak się niedawno okazało, fantastycznej pasji.

„Urban exploration (często skracane do urbex lub UE – eksploracja miejska) – eksploracja zazwyczaj niewidocznych lub niedostępnych części ludzkiej cywilizacji. Urban exploration jest także często nazywane infiltracją, jednakże panuje opinia, że infiltracja jest bardziej związana z eksploracją czynnych lub niezamieszkanych miejsc. „

Moją przygodę z Urbexem zacząłem 4 lata temu. Emocje towarzyszące pierwszej eksploracji nie pozwoliły mi spać spokojnie. Wtedy poczułem, że jest to zajęcie, którym chcę wypełnić swój wolny czas, że muszę działać i rozwijać się w tym właśnie kierunku. Zaczęło się niespodziewanie – poprzez social media odnowiłem znajomość z dawnych lat. W ten sposób, zupełnie przypadkiem facebook zaproponował mi dodanie do listy moich znajomych kolegi, z którym pracowałem ponad 10 lat temu. Kolega interesował się fotografią w różnych jej aspektach, w tym również dokumentalną. Po wymianie paru zdań w wirtualnym świecie umówiliśmy się na wspólną eksplorację opuszczonej jednostki wojskowej – dokładnie jednostki łączności. Kolejne eksploracje wywarły na nas ogromne wrażenie. Eksplorowaliśmy wówczas opuszczony szpital. Przechodząc pustymi korytarzami, oglądając pomieszczenia, w których leczono ludzi, w których ci ludzie umierali, przyszpitalną kostnicę – każdy z nas układał historię tego obiektu w głowie. Wilgoć i łuszcząca się farba podsycała atmosferę otaczającego nas miejsca. Było to niesamowite uczucie, jakiego nigdy dotąd nie doznałem. Kolega fotografował ten obiekt, zaś ja nie posiadałem wówczas jeszcze odpowiedniego sprzętu. Wtedy zapragnąłem także spróbować swoich sił w tej dziedzinie. Zakupiłem pierwszą lustrzankę i pod bacznym okiem doświadczonego fotografa uczyłem się oddawać piękno opuszczonych miejsc na zdjęciach. Urbex w tamtym okresie był czymś rzadko spotykanym. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy są tacy ludzie jak my, wrażliwi na piękno zapomnianych, opuszczonych miejsc. Postanowiliśmy to sprawdzić. Założyliśmy grupę o nazwie 3GE!-Trójmiejska Grupa Eksploracyjna (www.3ge.pl). Za budową strony poszło również uruchomienie fanpage na facebook. Okazało się, że takich ludzi jak my jest o wiele więcej, a problemem w rozwijaniu tej pasji był jedynie brak kogoś, kto zespoli takie osoby. Wówczas postanowiliśmy zjednoczyć te osoby w jedną grupę. W chwili obecnej założona przez nas grupa liczy 10 osób. Pokonujemy tysiące kilometrów w każdej wolnej chwili, aby uwiecznić opuszczone obiekty na fotografiach. Efekty naszych prac można oglądać na stronie www.3ge.pl. Dodam że dużo uwiecznionych na naszych zdjęciach miejsc już nie istnieje, zostały zrównane z ziemią. Mieliśmy to szczęście, że pojawiliśmy się tam w ostatnim momencie, aby je udokumentować. Zapadła mi w pamięć sytuacja, gdy w niedzielę eksplorowaliśmy pewien obiekt, zaś już następnego dnia, w poniedziałek obiekt ten został zburzony. W takich chwilach czuję, że przeżyłem coś ekscytującego, wyjątkowego, nie mającego szansy zdarzyć się ponownie. Eksploracja stała się moją pasją, sposobem na spędzanie wolnego czasu, narzędziem, dzięki któremu poznałem przyjaciół i które pozwoliło mi odkrywać nowe możliwości.

Media o nas :

Dziennik Bałtycki 17/08/2012 [klik]

Radio Gdańsk wywiad 08/04/2014 [klik]